Z dystansem do wszystkiego, co dalej po stracie bliskich?

Styczeń już za mną, czy tylko ja tak odczuwam ten przemykający przez palce czas?

Ostatnie miesiące przyniosły mi dość trudne okoliczności, które jakby nie patrzeć przetrwałam, wyjścia innego nie ma. Życie pisze na prawdę przeróżne scenariusze. Wracając myślami do wydarzeń z przed ponad 2 tygodni zaczęłam dość intensywnie rozmyślać o naszej ludzkiej egzystencji, przemijaniu także i śmierci.

Odejście 90-letniej babci było dość emocjonującym przeżyciem, może to zabrzmi strasznie ale czuję ulgę, że odeszła do Domu Pana. Wiek robi swoje ale gdy do tego dochodzi choroba, która odbiera zdrowie, to takie życie jest okropne. Widząc na codzień jak się męczy, było trudne dla nas, bo nikt chyba nie chce takiego oczekiwania na śmierć, współczucie to mało powiedziane.

Przykrym doświadczeniem jest śmierć bliskich osób, jednak jest to nie odłączna część naszego życia, rodzimy się i umieramy, to nie uchronny proces naszej egzystencji.

Straszne jest to, że nie można przewidzieć tej daty, szok i ból w sercu rodziny, niekiedy też obrażamy się na Boga bo zabrał młoda osobę czy dziecko. Wierzę, że każdy z nas ma zapisany swój scenariusz i tak musi być.

Rozmawiając ze swoimi bliskimi nikt nie koniecznie lubi rozmawiać o śmierci.

Czy to temat tabu?

Poniekąd.

Czy boimy się śmierci?

Oczywiście.

Boimy się śmierci z tego względu, gdyż odbierana jest ona jako targnięcie na ży­cie – a życie jest najcenniejszym skarbem. Chcemy je chronić, człowiek gotowy jest zro­bić nieomal wszystko, oddać nawet ostatni grosz, byle tylko to życie ochronić. Jednak śmierć trakto­wana jest jako rzeczywistość, która nam to życie odbiera, której nie możemy przekupić, która przychodzi niezależnie:

– od wieku,

– od czasu czy

– od statusu społecznego.

Nauczyłam się otwarcie mówić o tym co mnie boli i co myślę… albo coś jest czarne albo białe, mogę lub nie mogę czegoś zrobić itp. kawa na ławę.

I wszystko jasne i proste.

Biała róża

🖤 Mam scenariusz w głowie jak chcę aby wyglądało moje dożywocie i mój pogrzeb począwszy od kremacji, po muzykę na pochowaniu. Chcę aby mój syn miał ułatwione zadanie, a i mi samej będzie miło oglądać całą ceremonię z boku👻, spokojnie nie będę Was straszyć.

Tak już jest, że czasu ubywa, a nie przybywa. I dlatego chodzi o to, by ten czas dobrze wykorzystać, ponie­waż po raz drugi nie będzie nam dane. Dla mnie śmierć jest także perspektywą, dzięki której podejmuję różne działania i próbuję to życie przeżyć dobrze – na ile to jest możliwe i na ile jestem mocna w tworzeniu siebie tu i teraz.

Nie traćmy czasu na złość i zawiść, trzeba pielęgnować relacje z bliskimi, to jest najcenniejsze.

@laskolady.pl

Witaj Rok 2k19- Planowanie czas start!!!

No i jest, ten wyczekiwany już od dawna Nowy Rok ’19

kalendarz 2k19

Składam Wam moi czytelnicy najserdeczniejsze życzenia Noworoczne aby w końcu się spełniły punkty z listy z postanowieniami.

I zawsze to powtarzam, przy każdej możliwej okazji, aby zdrowie nigdy nas nie opuściło. Bez tego nic nie jest istotne, żadne pieniądze nie zwrócą go.

Doceniajmy to co mamy i dbajmy!

Sylwestrowa impreza do rana, ambitne plany do zrealizowania, postanowienia, mimo zimy gorący czas- burza mózgu.

Każdy z nas czeka na zmianę siebie właśnie na tę chwilę, podobno bardziej motywuje.

Dla mnie to kolejny dzień, czy warto czekać i tracić tyle dni w ciągu roku aby postanowić sobie coś właśnie 1 stycznia? Głupota.

Każdy dzień jest dobry aby zmienić się, chcesz przerwać nałóg tytoniowy, zrób to kiedy czujesz się na siłach, po prostu bądź stanowczy! to tyczy się każdej dziedziny.

Wyjdź na przeciw, zrób ten krok ku dobremu.

laskolady.pl

Jak przetrwać święta Bożego Narodzenia!?

Grudzień, zima za oknami, minusowe temperatury i na samym wstępie grypa i przeziębione zatoki. Piękny początek pobytu w Polsce. Oby do wiosny! Na szczęście kryzys opanowany więc czas zregenerować siły.

Miesiąc jakby nie patrzeć pełen radości i szczęścia. W końcu święta tuż tuż… choinki, kolorowe światełka, śnieg oby był w tym jeszcze roku, trzeba kupić sanki, no młody będzie miał radość, ten klimat i zapach choinki itd., po prostu pięknie.

Wszystko fajnie, lubię święta, jednak ten cały przedświąteczny stres już przyprawia mnie o mdłości i rewolucje żołądka. Też tak macie?

Czy tylko w Naszym domu zaczyna się:

  1. Sprzątanie ma skalę globalną!
  2. Marudzenie, bo zakupy, bo prezenty, bo paliwo, bo karpia nie na komu ubić,
  3. Strojenie w ogrodzie światłek… umieram z zimna na samą myśl
  4. wiecznie czasu braknie…
  5. gotowanie, pieczenie- nie rusz to na święta, tylko co z Tego jak już w święta i tak tego nie przejjesz,
  6. poczucie winy, cytat mamy: „no jedz bo się zmarnuje!, to dla kogo ja to robię?” i te utyte kilogramy,
  7. „Kevin sam domu”, must be jak co roku, ileż można!???
  8. W gości jechać mniejsze zło, lub bez gości i w domku- marzenie.
  9. Wyrzuty sumienia
  10. i na koniec i tak sprzątasz 😦

No tak wspomniany karp- całe szczęście, że nikt z nas go nie lubi jeść! Niech żyje robak jak najdłużej. Bierzcie przykład.

Tradycja, trzeba celebrować jej zasady, 12 potraw, sianko, opłatek, prezenty, koledowanie i o północy Pasterka.

Prezenty, to jest co roczna gorączka, co kupić dzieciom skoro już i tak mają dużo. Zabawki są radością na dwa dni później i tak zostają porzucone w kąt. Kiedyś nie było takiego problemu, bo byle zestaw kosmetyków Fa czy Dove było luxusem.

Fajny był motyw z filmu „Złe Mamuśki” wersja świąteczna! jak matka zabierała synowi jakąś rzecz z pokoju w połowie roku i na każde święta dawała mu ją jako prezent na gwiazdkę! haha… jaka oszczędność, że też ja nigdy na to nie wpadłam.

Lampki, światełka, choinkowe- niech przypadkiem ci się jakaś nie spali, bo weź ją potem znajdź w tym 4-metrowym łańcuchu. Tylko spokój Nas uratuje. Trzeba przyznać efekt później jest mega i serce rośnie, a jak młody będzie się cieszył.

Jego drugie święta.

Czas magiczny. Tylko jakoś te zwierzęta nie chcą gadać ludzkim głosem.

Jak przetrwać ten czas przed świąteczny!?

Najchętniej bym przespała jak niedźwiedź, zapadła w sen zimowy i obudziła się dopiero na Wigilię.

Jednak chyba przepis jest prosty:

a) nerwy ze stali,

b) lista spraw na kartce i odznaczamy ✔ planujemy!!!

– a najlepiej wykreślić połowę rzeczy i wrzucić na luz.

c) sprzątamy na bieżąco (nie 2x do roku)

d) prezenty kup miesiąc wcześniej.

Święta na prawdę mogą być przyjemne, jeśli nie będą nami kierowały impulsy, którymi omamiają nas w reklamach telewizyjnych.

Bardzo ciekawią mnie Wasze historie, jak się przygotowujecie do świąt? Czy wszystko musi być takie idealne, za wszelką cenę?

@laskolady.pl

Wybrać mniejsze zło

Wybrać mniejsze zło, a macierzyństwo!

Co to znaczy? wydawałoby się to bardzo prostą drogą na skróty, jednak to tylko mydlenie oczu i strata czasu. 

Nawyki, które miałyśmy przed narodzinami naszych pociech legły w gruzach, trzeba dzielić czas na dwoje lub troje ludzi. W takich sytuacjach zapominamy o racjonalnym myśleniu i chcąc sprostać wymaganiom wszystkich dookoła kopiemy sobie grób za życia…


Codzienne dylematy, począwszy od przygotowania śniadania dla rodziny po te większego kalibru. Każdy nowy dzień to kolejne poprzeczki, które jako matka muszę pokonywać. Jejku czasem mam ochotę krzyknąć na całe gardło: „Ja wysiadam” bo ile to zdrowia kosztuje. Sprzątasz mieszkanie, za chwilę widzisz wylany sok na podłodze, okruszki po jedzeniu są wszędzie, o zabawkach nie wspomnę. Salon to istne pobojowisko, które dopiero wieczorem odsłania swoją nagą płaszczyznę.


Organizacja siebie i swojego czasu to ogromna zaleta, której nie każdy jest w stanie ogarnąć na maximum. Jeśli jesteś w grupie tych 55% to chwała Ci. Pracując w domu 80% swojego czasu w tygodniu wydaje się, że nic nie powinno być problemem, przecież każdy z nas chciałby móc wykonywać swoje służbowe obowiązki z ciepłego łóżka, popijając kawkę z ulubionego kubka i słuchając przy tym relaksacyjnej muzyki.

Jednak obowiązki wobec dziecka są priorytetem w ciągu całego dnia i tygodnia, bo przecież nie powiesz dwuletniemu dziecku aby zajęło się sobą, wzięło sobie samo jedzenie z lodówki. Czy też cały dzień spędziło z tabletem w ręku dla odczepnego, to nie wychowawcze. Memy/obrazki z matką w roli głównej nabierają sensu, gdyż odzwierciedlają szczerą prawdę. Jesteśmy robotami zaprogramowanymi na opcję full time job, czyt. niezastąpione.

Ostatnimi czasy szukałam sposobu na to aby ułatwić sobie własne obowiązki, mieć czas na swój rozwój osobisty, bo jak to napisał Robert Kiyosaki w jednej ze swoich książek

„Czas jest jednym z najcenniejszych Twoich aktywów”.


Z kim tylko nie rozmawiam, to nikt nie ma na nic czasu, występują trudności w pogodzeniu swoich obowiązków w czasie. Co tak naprawdę kradnie nam ten czas? Każdy powinien odpowiedzieć sobie sam na to pytanie. 

Moje sposoby na uratowanie czasu!

☆ U mnie świetnie sprawdzają się Karteczki Rowińskiej, [czyt. @kamilarowińska.pl ] świetny sposób na podział obowiązków wśród domowników. Zaczęłam planować swój dzień z wyprzedzeniem jednodniowym, małymi kroczkami do celu… z czasem będą plany tygodni itd.

Czasem może trzeba się pogodzić z tym, że pewnych rzeczy nie udaje się nam przeskoczyć, być perfekcyjna jako matka, szefowa, czy żona itd.


Okres jesienno-zimowy i dzień staje się krótszy, czyli z automatu mamy mniej czasu aby wyrobić się ze wszystkim. To chyba zmora każdego z nas, biometr w tym czasie płata figle i zrzucamy winę na aurę, deszczową pogodę za oknem. Wytłumaczeń tysiące jednak ja mam na to swój sposób, nic specjalnego wręcz oczywista oczywistość,
☆ wstaję bardzo wcześnie 5.30 rano.

Mam czas na poranną toaletę, nawet i lekki makijaż jak mam na to ochotę, lub wiem, że będę musiała wyjść z domu w południe, wypicie kawy, spokojne przygotowanie śniadania dla siebie i syna.
☆ W planach są także medytacje i bieganie jednak jak wspomniałam małymi krokami. 

☆ Patent na zakupy, wiem że dla większości to zmora, supermarkety ogłupiają, dlatego nigdy nie idę tam głodna i bez dokładnej listy z zakupami i bez dziecka. Inaczej rachunek może przyprawić o nadciśnienie, a w konsekwencji poczucie winy no i stratę czasu. 

☆ Planując posiłki do pracy, staram się robić coś neutralnego na szybko np: owsianka czy sałatka, lub przygotowuje podwójną porcję na 2 dni z góry, opcja bez stresu, że się spóźnię. 

☆ Tankowanie samochodu, robię to dzień wcześniej. Przed planowanym dniem pracy lub ważnym wyjazdem.  

Przed ważnym spotkaniem staram się wyjeżdżać „5 minut” wcześniej, nie lubię być spóźniona, wolę poczekać niż borykać się później ze świadomością nie profesjonalizmu lub lekceważenia danej osoby. Szanujmy nasz czas i czas drugiej osoby, bo nigdy nie wiesz co musiał/a poświęcić aby spotkać się z Tobą. 


W najbliższym czasie jakim będziesz dysponować usiądź na spokojnie w miejscu gdzie jest Ci najwygodniej, skup się na swoich działaniach. Spisz na kartce które czynności możesz ulepszyć, lub całkowicie wyeliminować ze swojego życia. Najlepsze jest aby rodzina wspierała nas matki w domowych czynnościach w miarę możliwości tych osób, wiadoma sprawa!

Sfrustrowana matka to chodząca bomba, a przecież macierzyństwo ma być harmonią i przyjemnością w hierarchiach jestestwa.

Nauczmy się wybierać mniejsze zło… 

 

A jakie są Twoje metody na organizację swojego czasu? Podziel się w komentarzu i udostępnij jeśli podoba Ci się artykuł.

@laskolady.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Człowiek człowiekowi wilkiem- reaktywacja

Człowiek człowiekowi wilkiem…  tekst z 2017 roku będący aktualizacją na dzień dzisiejszy listopad 2018. Nowe spostrzeżenia.

Przysłowie te, kojarzy mi się z samymi negatywnymi cechami, wilk jako dzikie zwierzę pozbawione jest wszelkich skrupułów, żądne krwi. 
Obecnie wilk symbolizuje zarówno zło, jak i siłę i niezależność.

Strach, jaki budzi, bywa wykorzystywany do zdobycia psychologicznej przewagi nad przeciwnikiem.

Jednak w wielu kulturach, wilk jest istotą społeczną, przyjazną i towarzyską ze swoimi odpowiednikami: Lojalny, Przebiegły, Obdarzony wysoką intuicją, Inteligentny, Niezależny, Współczujący, Komunikatywny. Wataha rządzi się swoimi prawami i wierzę, że potrafią być wierne swojemu stadu.  Trudno mi jest jednak myśleć w tych kategoriach, bo wśród Nas ludzi nijak się ma to do prawdziwego charakteru wilka. 

… co tak naprawdę znaczy teraz w XXI wieku? Można powiedzieć, że wszelkie sytuacje z dnia codziennego potrafią być cząstką niezgody, często też nienawiści do drugiej osoby. Wszystko zaczyna się od najdrobniejszych, nie wyjaśnionych spraw. Nieporozumień.

Mieszkam parę lat za granicą i doświadczyłam wielu nieprzyjemności ze strony naszych rodaków, mój tata zawsze mówi: „Jak Polak ci nie zaszkodził, to znaczy że już pomógł” smutne ale jakie to prawdziwe. 

Mam też parę osób, które bardzo miło wspominam, nie zapomnę! Nie ma ich zbyt wielu ale wiem, że zawsze radą i wsparciem mogę na nich polegać. 

Skąd to się bierze taka zawiść w ludziach, rodakach gdzie powinniśmy trzymać się razem! pomijając nie tolerancje, np. rasowe czy kulturowe, bo to dla mnie nie dopuszczalne aby z miejsca traktować kogoś z dystansu lub być agresywnym jeśli się nie zna danej osoby. 

Solidarność- zwłaszcza za granicą nie istnieje, może sporadycznie parę wyjątków się znajdzie, ale to rzadkość. Czemu tak jest?

Walka o wszystko i ze wszystkimi o przetrwanie jak prehistoryczni przodkowie walczyli o ogień, żywność tak teraz większość z nas zapomina o tym co tak na prawdę ważne. Czemu tak jest? żeby być lepszym od drugiego, fałszywie udawać kogoś kim nie jesteśmy, po trupach do celu.

Kolega, czy znajomy/a bez skrupułów postąpią jak harpie nie licząc się z konsekwencjami czy uczuciami drugiej osoby.

Staram się zrozumieć impulsy takiego działania lecz czy to może nas usprawiedliwiać?

  • sytuacja materialna
  • choroba bliskiego
  • depresja
  • egoizm
  • zawiść
  • nie zdrowa rywalizacja
  • zazdrość
  • brak szacunku i pokory do siebie i wszystkich dookoła
  • wyrachowanie

Świat internetowy to dopiero fala hejtu i nienawiści.  Insta-Madki, fejsbukowe, forumowe ekspertki w dziedzinie MATKA I DZIECKO, ZWIĄZKI, ALIMENTY i ROZWODY, wujek GOOGLE zamiast fachowej porady, absurdy medialne itd., to jest fenomen, a rzeczywistość mijają się z prawdą o 180 i tu jest ten problem.

MEDIA

Są wszędzie, doba smart – cyfryzacji, nowych technologii, bo już odchodzimy od starych sposobów, metodyki i nie jesteśmy w stanie tego powstrzymać- plusy i minusy wszystkiego co nas otacza, fake news-ów z życia celebrytów… co niektóre portale nie potrzebnie robią z tego mega afery, błahe powody mają wydźwięk najgorszego. Jaki świat kreują media? po co tyle nienawiści przecież teraz tym się karmią młodsze pokolenia, zabijąc ich kreatywność i wolną wolę do podejmowania racjonalnych decyzji. Nie bez powodu media są czwartą władzą w Polsce. 

Takie niby nic ale ma ogromny wpływ na nasze działania, psychologiem nie jestem ale wydaje mi się, że tak to działa. Telewizja nigdy nie pokaże dobrych informacji, rzadkością jest ten fakt. Non stop ciągłe konflikty w rządzie między partiami, to wojna w krajach islamskich, masa informacji negatywnych które działają na nas strofująco, przeciętny polak boi się otworzyć na nowe okoliczności, bo po prostu się boi.

Reasumując natłok myśli tracę wiarę w ludzką uczciwość i szczerą chęć pomocy drugiemu, chcę się mylić lecz nie daje mi to spokoju. Dajmy szansę lub wykorzystajmy ją aby poznać drugą osobę i ich zamiary wobec nas, nie doszukujmy się w tym od razu podstępów, czy chęci wykorzystania. Miejmy swój rozum, aby trzeźwo oceniać rzeczywistość. Dążmy do lepszego jutra, a zło eliminujmy w zarodku. 

Bacznie będę obserwować i zobaczymy co z tego wyniknie…

„Bądźmy dla siebie dobrzy, a świat nam za to podziękuje dwukrotnie”

@laskolady.pl

Przepis na Sukces?

Sukces, dla każdego z nas definicja jest różna, mamy inne priorytety. Odnosić się on może do sfery prywatnej jak najbardziej, dla biznes women jest to pojęcie nadrzędne w całym schemacie działania.

Koncentracja na celu nade wszystko.

Moim małym wielkim sukcesem jest dziecko, ludzi których spotkałam na swojej drodze, bo wiele się nauczyłam. Moim prywatnym sukcesem jest praca nad zmianą samej siebie każdego dnia, to plan wieloletni i dożywotni.

Sukces to ciężka praca, połączenie wytrwałości, cierpliwości i samodyscypliny i odrobiny szczęścia.

Zapewne nie raz szukałeś/aś w internecie przepisu na sukces:

  1. idealny związek, rodzina
  2. produktywność w pracy
  3. diety cud, wymarzona sylwetka
  4. jak napisać wzorowe CV
  5. jak przygotować prezentację na forum publiczne
  6. techniki motywacyjne
  7. biznes plan
  8. oszczędzanie pieniędzy
  9. znalezienie idealnej oferty wakacyjnej
  10. zjednocz sobie ludzi, czyli umiejętności miękkie w nawiązywaniu kontaktów…

To między innymi jak i dużo więcej, przykłady można mnożyć, adekwatnie do potrzeb. Jednak nikt Ci nie da gotowca, do tego każdy musi wypracować własną drogę. Droga na skróty bywa najdłuższa, więc warto poświęcić na to czas i energię.

Jak to napisał dr Mateusz Grzesiak, ~Ten kto wyciągnie rękę po pianki Marshmallow później, zje ich najwięcej~

Sukces według Katarzyny Głąb ‚Po sukces na szpilkach’ świetnie to opisuje na swojej stronie 10-zlotych-zasad-sukcesu

Początkiem osiągania sukcesu jest poprawne zrozumienie poniższych kwestii:

  • mieć cel, do którego będzie się dążyć, PRIORYTET
  • musimy zrozumieć, że decydujemy o swoim nastawieniu i postawie, bo wszystko zaczyna się w naszym umyśle,
  • wypracować w sobie wyparcie negatywne skojarzeń i myśli, pesymizm potrafi zabić każdego, na początku naszej działalności,
  • znaleźć mentora/wzór do naśladowania,
  • pomagać i wspierać innych, to również cecha którą warto pielęgnować,
  • porażki, są częścią naszego sukcesu, wyciągajmy wnioski,
  • jeśli robisz coś, co najbardziej lubisz to już jest to Twój Sukces,
  • eliminujemy złe nawyki, bądź ekspertem w swojej dziedzinie, profesjonalizm i sumienność to podstawa,
  • otaczaj się pozytywnymi, zaufanymi ludźmi. Wsparcie bliskich, czy osób z tej samej branży to najlepsze co może Cię spotkać.

Nadzoruj swoje działania, koncentruj się na wynikach.

Najważniejszym jednak krokiem jest rozpoczęcie działania według tych zasad, co pozostaje już w gestii każdego z osobna.

W teorii wszystko fajnie, sprawa wydaje się banalnie prosta. Uwierz w siebie! bo jesteś w stanie dokonać wielkich rzeczy.

Kocham ten cytat:

„Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana”.

Katarzyna Bonda (z książki Pochłaniacz)

Czy masz swój cel? co sprawia, że czujesz się spełniony/a?
podziel się ze mną w komentarzu.
@laskolady.pl

Piękno. Fascynacja czy ślepa pogoń?

…Czym dla mnie jest piękno?

Jest to zależność wielu czynników, które się na to składają: harmonia, estetyka, kompozycja, kształt, osobowość, wrażliwość,… każdy odbiera bodźce na różne sposoby. Jestem wrażliwą kobietą i wzrusza mnie naprawdę wiele. Piękno jest tym czymś co zawsze wzbudza we mnie silne emocje. Buzia mojego dziecka, widok za oknem kiedy jest ładna pogoda chociaż deszcz też kocham, bo oczyszcza powietrze. Także moment kiedy przechodzę obok pobliskiej szkoły z dziećmi niepełnosprawnymi, myślami dziękuję Bogu za zdrowe dziecko i podziwiam rodziców tych dzieci i osoby, które zajmują się ich opieką na co dzień, bo to jest piękne.

To tylko niektóre z nich… Ale dziś chcę skupić się na kwestiach kobiecego piękna.

My kobiety, z natury już jesteśmy Afrodytą. Jednak ten kanon piękna gdzieś się zapętlił w tym wszystkim za daleko, tak mi się wydaje. Niestety my kobiety mamy ogromną wadę, nie potrafimy pogodzić się z upływającym czasem. Poszukujemy coraz to nowych rozwiązań, cud kremów, kosmetyków do pielęgnacji i makijażu z górnych półek w drogeriach, aż po zabiegi medycyny estetycznej. Nie mówię, że to złe, bo sama korzystam z usług kosmetyczki, pewne mankamenty zmieniłam i jestem zadowolona z efektu póki co. Jednak ten pierwiastek w środku nie odpuszcza. Kocham kosmetyki mam ich trochę, ale nie zrozumiem jednego!

Kobietki po parę-dziesiąt paletek z cieniami, pomadki we wszystkich kolorach tęczy, błyszczyki i maty, podkłady każdy z innej marki, tuszy itd. na co aż tyle? po co ta pogoń za nowinkami!? w przeliczeniu tego wszystkiego na pieniądze uzbiera się ładna sumka.

Pomijam tu blogerki modowe, influancerki bo one to dostają wszystko od tych marek jako prezenty reklamowe/pijarowe, aby zachwalić ich produkty na szeroką skalę poprzez swoje kanały na YouTube.

Wizażystki- to ich praca więc podziwiam ich zaplecze produktowe to jak najbardziej duży plus. Nasza lokalna sława. Ruda Maluje

https://www.youtube.com/channel/UC3L_yrxh45SfDac4_c20nCQ

Obnażam całą prawdę o mojej kosmetyczce. Chyba nie ma czym się chwalić, to uważam za swoje minimum i maximum, staram się nie ulegać modzie i manii kupowania nowinek. Bardziej wyprzedaży 😉

  1. tusz do rzęs + baza z Benefit,
  2. podkład Dior 010 Forever Undercover,
  3. puder w kamieniu mineralny proto-col,
  4. paleta cieni do powiek 4 odcienie Avon i Inglot 3 odcienie,
  5. zestaw do konturowania twarzy Rimmel Kate,
  6. róż Collection,
  7. korektor pod cienie pod oczami Rimmel,
  8. kredka czarna Avon True Colour,
  9. eye liner czarny Luxe Avon,
  10. pędzle,
  11. błyszczyk do ust Dior LipGlow Colour reviver Ball 001 Pink/ wazelina,
  12. odżywka do paznokci Selly Hansen Nail Rehab,
  13. Odświeżający żel antybakteryjny do rąk,
  14. Chusteczki nawilżające.

Na co dzień balsam na usta, a reszty kosmetyków nie używam praktycznie nic z tego zestawu makijażu, rzadko! jak już to nakładam tusz i puder mineralny (dla kolorytu cery) ale tylko jak wychodzę z domu. Kiedyś było to nie do pomyślenia abym nie zrobiła pełnego makijażu. Super, że Są filtry na aplikacjach: Snapchat, Instagram itp., które świetnie sobie radzą z upiększeniem twarzy. Moja cera się poprawiła odkąd daję jej oddychać!

Z pielęgnacją twarzy, tu już są tylko dwa produkty kosmetyczne, które poleciła mi je moja kosmetyczka. peeling 1-2 razy w tygodniu.

Nie znaczy to wcale, że wyrzekam się ich całkowicie, o nie! Nic co ludzkie nie jest mi obce, uważam że wszystko jest dla ludzi, powód jest zupełnie inny, trzeba umieć korzystać z rozsądkiem.

Jest moda na przedłużanie paznokci, włosów na głowie, rzęs, powiększanie ust, botoks, jak i bardziej inwazyjne zabiegi tj.: implanty piersi, liposukcja i dużo innych. Powiedzcie mi co jeszcze!!!?

Robiłam rzęsy w swoim życiu 2x pięknie to wygląda ale za dużo z tym zachodu, uzupełnianie co miesiąc to są koszty i całkiem nie małe, a szkodliwość jest znaczna w postaci braków własnych rzęs jeśli się to robi non stop… nie polecam! Lepiej w to używać olej rycynowy, o wiele tańszy i skuteczniejsze efekty.

Podjęłam się makijażu pernamentnego brwi i ust, to było ciekawe doświadczenie, nie żałuję drugiej wizyty, bo trafiłam na profesjonalistkę Panią Dorotę. Przeraża mnie fakt, że w ramach praktyki, świeżaczek po skończonym kursie 1 dniowym oferuje już swoje usługi za pół ceny, lub za zwrot zużytych materiałów. Porażka. Wybierajcie salon z głową po uprzednim sprawdzeniu rekomendacji w sieci. Może paznokci tak mniej szkoda więc spoko, dajcie szansę początkującej pani od manicure. Sama zaopatrzyłam się w zestaw hybrydowy SEMILAC i jako samouk z YouTube jestem zadowolona z własnej pracy.

Pamiętajcie ingerencja na twarzy wymaga już profesjonalizmu.

Oglądałam wczoraj vloga pewnej dziewczyny imieniem Ewa, pozdrawiam Cię, za Twój otwarty umysł i trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość. I byłam przerażona o skalę problemu, już nie chodzi o konstruktywną krytykę, lecz publiczny lincz nad osobami z nadprogramowymi kilogramami.

Zatrważające jest to, że dzisiaj już nikt nie akceptuje Rubensowskich kształtów kobiecości, liczy się szczupła sylwetka, a wszystko w imieniu panującego stylu bycia FIT . Instagram kipi po brzegi dietetykami, trenerami personalnymi, wszystko fajnie i wiem, że to jest dobre i nawet trzeba.

Ewa Chodakowska KOCHAM TO CO ROBISZ! JESTEM FANKĄ.

Jednak nie zapominajmy o czym w tym wszystkim chodzi. Trzeba umieć zaakceptować siebie, samemu chcieć się zmienić. Jeśli czujesz się świetnie w rozmiarze 36 czy 48 to wszystko super. Nie pozwól sobie w ten sposób zniszczyć własnej samooceny, pewności siebie, bo ktoś z góry mówi, że nadwaga to obrzydliwość.

Olać to, jesteśmy piękne bez względu na rozmiar. „Ukochoj się” jak to mówi Qczaj.

A jaka jest Twoja definicja piękna?

Jakie kosmetyki są Twoim nr 1 w kosmetyczce?

Podziel się w komentarzu i udostępnij jeśli Ci się podobało.

pozdrawiam,

@laskolady.pl